Szkoły rodzenia od pewnego czasu stały się bardzo popularne. Nastała moda na uczęszczanie w zajęciach nie tylko przez kobiety w ciąży, ale także przez oczekujących tatusiów. Jak tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży "przeryłam" cały internet w poszukiwaniu jakiejś szkoły. Doszłam do wniosku, że wszystkie wiadomości, które zostaną przekazane na zajęciach przynajmniej będą z wiarygodnego źródła. Poinformowałam swoją drugą połówkę, że będziemy chodzić do szkoły rodzenia razem, ale ze względu na to, że zazwyczaj nie pasowały nam terminy trochę odpuściłam. Temat powrócił po przeprowadzce około 30 tygodnia ciąży. Zapisaliśmy się do szkoły rodzenia przy szpitalu, w którym planujemy rodzić. Zajęcia odbywają się raz w tygodniu po 2,5 godziny przez 4 tygodnie.
Na I zajęciach został poruszony temat przyjęcia do szpitala, kwestia dokumentów, wyprawki dla Malucha i mamy oraz samego porodu. Dokładnie zostały omówione etapy porodu. Na sam koniec pozostała wisienka na torcie, czyli zwiedzanie oddziału położniczego.
II zajęcia były związane z okresem połogu. Omówiono nie tylko zmiany jakie zachodzą w organizmie kobiety po porodzie, ale także poruszono temat dokumentów i formalności, które należy załatwić po porodzie.
Na III zajęciach omówiono temat komórek macierzystych oraz krwi pępowinowej, a także elementy związane z pielęgnacją noworodka(kąpiel, ubieranie, przewijanie).
IV zajęcia prowadziła położna oddziałowa, która doradzała w temacie laktacji. Jak karmić noworodka, jak często, co wspomaga laktację a co hamuje.
Podsumowując: zajęcia są bardzo praktyczne dla rodziców, którzy oczekują pierwszego dziecka. Zawsze można dowiedzieć się czegoś ciekawego lub nowinek, które nie krążą w internecie i przede wszystkim informacje są przekazywane przez osoby z doświadczeniem. Oczywiście nie da się na zajęciach nauczyć jak dokładnie trzymać dziecko, jak je przewijać, jaka jest dla niego najlepsza pozycja do spania. Wykłady mają na celu przybliżyć temat oraz pokazać jakie są metody postępowania w różnych sytuacjach, bo tak na prawdę wszystkiego trzeba nauczyć się na zasadzie prób po urodzeniu maleństwa. Z czystym sumieniem polecam :)
Na III zajęciach omówiono temat komórek macierzystych oraz krwi pępowinowej, a także elementy związane z pielęgnacją noworodka(kąpiel, ubieranie, przewijanie).
IV zajęcia prowadziła położna oddziałowa, która doradzała w temacie laktacji. Jak karmić noworodka, jak często, co wspomaga laktację a co hamuje.
Podsumowując: zajęcia są bardzo praktyczne dla rodziców, którzy oczekują pierwszego dziecka. Zawsze można dowiedzieć się czegoś ciekawego lub nowinek, które nie krążą w internecie i przede wszystkim informacje są przekazywane przez osoby z doświadczeniem. Oczywiście nie da się na zajęciach nauczyć jak dokładnie trzymać dziecko, jak je przewijać, jaka jest dla niego najlepsza pozycja do spania. Wykłady mają na celu przybliżyć temat oraz pokazać jakie są metody postępowania w różnych sytuacjach, bo tak na prawdę wszystkiego trzeba nauczyć się na zasadzie prób po urodzeniu maleństwa. Z czystym sumieniem polecam :)