piątek, 16 maja 2014

Marzenia te duże i te maleńkie...

Życie to mechanizm napędzany przez nas samych. Ciągle gdzieś biegniemy, coś robimy, dążymy do jakiegoś celu - tylko po co? Żeby spełniać marzenia!
Zanim to się stanie musimy przebyć długą drogę, gdyż cały ten proces nie odbywa się bez oczekiwania. Na wszystko musi przyjść swój czas.
Czekanie jest dla nas szczególnie trudne wtedy, kiedy nam na czymś bardzo zależy. Najpierw czekamy na ogłoszenie wyników w liceum, do którego złożyliśmy dokumenty, później lista na studia. W końcu szukamy tej jednej jedynej osoby, z którą chcemy spędzić resztę życia, jak to nastąpi marzymy o założeniu rodziny i posiadaniu dziecka. Wtedy włącza się czerwona kontrolka, zaczynamy robić listę rzeczy, które chcemy osiągnąć zanim dziecko pojawi się na świecie. Większość chce skończyć studia, zmienić pracę, awansować, kupić lepszy samochód, posiadać własne mieszkanie, jednym słowem chcą ustabilizować swoją sytuację - przede wszystkim materialną.
Ponownie rozpoczynamy etap oczekiwania na realizację wymarzonego celu, którym jest dziecko.
Nadchodzi dzień ostatecznej decyzji i początek starań, a później czas oczekiwania na dzień, w którym na teście ciążowym zobaczymy dwie czerwone kreski. Wtedy dla wielu par rozpoczyna się okres walki, bardzo często okres kilkuletniego oczekiwania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz